… co dalej?

Mamy już załatwiony MIG, BIK i KRD. Co teraz?
Jeśli chcecie, po prostu ‚posprzątać’ historię, bez konkretnego celu – to tyle. Jeśli chcecie wziąć jakąś małą pożyczkę, czy raty, to też w zasadzie już nic nie zostało. Jest jedno ‚ale’. Jeśli chcecie wziąć kredyt, czy pożyczkę w banku, w którym mieliście zadłużenie – raczej marna szansa na to. Banki z tej samej grupy – szansa rośnie.

A co jeśli chcecie wziąć ‚duży kredyt’?
Pierwsza, podstawowa zasada – nie kłamcie we wnioskach, żeby poprawić zdolność kredytową. Banki mają dużo sposobów na weryfikację Waszych danych. Ta abstrakcja polega na tym, że banki potrafią weryfikować nawet przez Facebook, Naszą Klasę czy Linked-In. Nie. Nie żartuję.

Powiem Wam sytuację człowieka, który chciał wziąć kredyt na mieszkanie. Miał słaby dochód, więc zeznał, że w gospodarstwie domowym są dwie osoby: on i żona. Dzieci brak. Bank dokonując weryfikacji – sprawdził jego profil na Facebooku. Okazało się, że miał dwójkę dzieci (zdjęcia, posty etc.). Bez dzieci pan miał zdolność wystarczającą do kredytu. Jednak po odliczeniu dwójki dzieci – nie miał nawet połowy tej kwoty.

Jeszcze powiem Wam inną sytuację, która trochę zakrawa na absurd, ale jest jak najbardziej prawdziwa. Kobieta. Samotna. Chciała wziąć kredyt pod zastaw hipoteki na sporą kwotę. Bank dokonał jej weryfikacji m.in. przez Twitter. A tam, na co którymś zdjęciu była z dzieckiem. Oczywiście we wniosku napisała dzieci: 0. Długo trwała jej batalia z bankiem. Wiecie, co jest najlepsze? Ona na prawdę nie miała dzieci. To było dziecko jej siostry. Musiała pisać oświadczenie, i dostarczyć odpis aktu urodzenia dziecka, który potwierdzał dane rodziców…

Pamiętajcie, że odmowa udzielenia kredytu – blokuje Wam możliwość złożenia kolejnego wniosku w tym samym banku przez pół roku.

Reklamy

KRD – Krajowy rejestr długów – czy na pewno?

Przykładowy bank zweryfikował nas już w MIG’u i w BIK’u. Co teraz? A tutaj już nie jest tak łatwo, gdyż wszystko zależy od banku, produktu, który chcemy wziąć, czy wreszcie od humoru analityka.

Przy pożyczkach typu ‚1000 zł na wakacje’ albo karcie kredytowej z niedużym limitem – z reguły banki poprzestają na weryfikacji danych w tych dwóch, wymienionych wcześniej instytucjach. Podam przykład z życia (mojego), gdzie bank wydał mi kartę kredytową z limitem prawie 7 000 zł, mimo sporego zadłużenia w KRD (jakieś mandaty i telefon komórkowy).

Jeśli jednak myślimy o ‚czymś większym’ (np. kredyt hipoteczny, albo pożyczka na 50 tys. zł) – musimy najpierw zadbać o to, by <w razie konieczności> weryfikacja poza BIK i MIG przeszła pomyślnie.

KRD – co to?
Krajowy Rejestr Długów, prowadzony przez BIG S.A. to baza wszelakich zadłużeń, ale niebankowych. Co oczywiście nie znaczy, że nasz niespłacany kredyt tam nie trafi.

Co tu może się znaleźć?
Przede wszystkim zadłużenia wynikające z umów cywilnych i cywilno-prawnych. Jeśli pożyczymy pieniądze od sąsiadki, podpiszemy umowę, którą zobowiążemy się do zwrotu i tego nie zrobimy – sąsiadka może nas wpisać do KRD. Tak samo operatorzy telekomunikacyjni, czy telewizyjni. Również wszelakie niezapłacone mandaty tu trafią (od policji, straży miejskiej/gminnej, ITD, czy za brak biletu w autobusie). Jeśli zaś chodzi o zadłużenia bankowe, to artykuł 104 Ustawy Prawo Bankowe mówi, że tego typu zadłużenia mogą być udostępniane jedynie instytucjom utworzonym na zasadzie porozumienia banków. Dwa wyjątki od tej reguły, to są kredyty, których umowy zostały wypowiedziane przez bank ze względu na brak spłaty (czyli de facto już nie jest to zobowiązanie wobec banku), oraz tzw. ‚bezumowny debet w koncie’. Choć w tym drugim przypadku – banki rzadko fatygują się po wpis do KRD – raczej wpisy są w MIG’u i BIK’u.

Jak to zweryfikować?
Wchodzimy na stronę www.krd.pl, zakładamy konto, weryfikujemy nasze dane (że my to my) i pobieramy raport. Jeśli coś jest wpisane – udajemy się do instytucji/osoby, która nas tam wpisała, regulujemy zadłużenie i tyle. Podmiot wpisujący nasze dane ma obowiązek usunięcia naszych danych z KRD w ciągu 30 dni od dnia spłacenia długu. Oczywiście dobrze jest tego przypilnować, bo zdarza się, że wierzyciele ‚zapominają’ o tym szczególe.

Tak wygląda przykładowy raport z KRD zawierający wpisy z niezapłaconych zobowiązań wobec operatora telewizji:

KRD1KRD2

BIK – punkty, gwiazdki, przetwarzanie danych – o co w tym chodzi?

Omówiliśmy temat MIG-BR. Co teraz? Następnym miejscem, gdzie bank weryfikuje nasze dane jest BIK. Przypominam, że Bank nie przystąpi do weryfikacji BIK jeśli istnieją jakieś wpisy w MIG-BR.

No dobra. O co chodzi z tym całym BIK’em. Jak to działa? Po co to?
Tego słowa (BIK) boi się każdy nierzetelny kredytobiorca. Jednak To nie jest nic strasznego. BIK to jest baza umów kredytowych i ich historii.

Co tu się może znaleźć?
Wszystko, co związane z pożyczaniem pieniędzy od Banku, czyli:
– kredyty hipoteczne
– kredyty konsumpcyjne (pożyczki)
– karty kredytowe
– limity kredytowe w koncie
– debety w koncie
itp. Jednak zwróćmy uwagę, iż BIK przechowuje dane tylko z banków i SKOK’ów. Nie trafiają tutaj żadne dane z Providentu, Vivus, czy innych instytucji para-bankowych.

Jak to działa?
– najpierw jest informacja o zapytaniu kredytowym. To jest pierwszy objaw, że coś się dzieje,
– następnie, jeśli umowa zostanie podpisana – bank aktualizuje dane w BIK’u o informacje z umowy (wszelkie dane osobowe z umowy, kwota, informacja o zgodzie na przetwarzanie danych.
– później bank aktualizuje dane umowy o kolejne raty, spłaty i terminy spłacania.
– na koniec wysyłana jest informacja o zakończeniu umowy, całkowitej spłacie i terminie przez jaki dane mają być przetwarzane w celu oceny ryzyka.

Tak to wygląda w przypadku umów, gdzie nie było żadnych opóźnień.

W tym czasie BIK, stosując swój algorytm wyliczania oceny punktowej – nalicza, lub odlicza punkty, które później są prezentowane innym bankom podczas weryfikacji danych.

BIK jest umownie ‚podzielony’ na trzy części:
– umowy aktualne – czyli wszystkie nasze zobowiązania, które trwają, są spłacane, lub nie, ale umowa z bankiem obowiązuje.
– zobowiązania zamknięte – to wszystkie umowy, których spłacanie już skończyliśmy, lub zostały odzyskane windykacyjnie. Umowy spłacane terminowo lub, które nie miały większego opóźnienia, niż 59 dni – są przetwarzane przez czas określony na umowie z bankiem. W każdej chwili możemy złożyć pismo do banku z anulowaniem zgody na przetwarzanie danych i bank ma obowiązek je usunąć z tej części. Jeśli zaś zadłużenie było dłuższe, niż 60 dni – bank ma prawo przetwarzać te dane bez naszej zgody przez okres do 5. lat. Na to jednak również są metody, które opiszę w jednym z kolejnych artykułów.
– trzecia i ostatnia część to są zobowiązania przetwarzane w celach statystycznych. Te zobowiązania nie są widoczne dla banków podczas weryfikacji danych klienta, jednak mają wpływ na ocenę punktową. Z danymi zebranymi tutaj – nie da się nic zrobić, ale też nie należy się zbytnio obawiać, jeśli się tutaj znajdują. Nawet najgorsza historia kredytowa, jeśli jest w części tzw. ‚statystycznej’ nie ma znaczenia przy podejmowaniu decyzji przez bank.

Czego unikać?
Dużej liczby zapytań przy jednoczesnej małej liczbie podpisywanych umów kredytowych. Każde zapytanie kredytowe wpływa ujemnie na punktację. W Internecie można przeczytać, że każde zapytanie ‚obcina’ 17 punktów – to nie jest prawda. Nie udało się odkryć jaka jest zasada rozliczania zapytań, ale raz BIK obcina 27 punktów, a raz 3. Dodam tutaj, że zapytania generowane przez nas – pobierając raporty – nie mają żadnego wpływu na punktację.

Mam zadłużenie w BIK’u – co robić?
O tym będzie szerzej później, ale praktycznie nie ma sytuacji, której nie można posprzątać w BIK’u.

Jak BIK kategoryzuje klientów?
BIK, oprócz punktów, przydziela ludziom kategorie od A do E, gdzie A to jest najlepsza ocena, a E – najgorsza. Poniżej tabela zakresów punktów dla kategorii:
192 do 279 punktów = 1 gwiazdka (E)
280 do 367 punktów = 2 gwiazdki (D)
368 do 455 punktów = 3 gwiazdki (C)
456 do 543 punktów = 4 gwiazdki (B)
544 do 631 punktów = 5 gwiazdek (A)
Z BIK’iem D i E ciężko jest dostać jakąkolwiek pożyczkę. Z BIK’iem C pożyczki, karty kredytowe, debety – nie stanowią problemu, ale np. z kredytem hipotecznym już będzie duży problem. W BIK’u B – mamy w zasadzie większość produktów kredytowych dostępnych, jednak przy kredytach na duże kwoty, banki mogą wymagać dodatkowych ubezpieczeń, czy będą podwyższały marżę, co może znacząco zwiększyć koszta kredytu.

Miałem zobowiązania spłacane nieterminowo, jednak wszystkie są w części statystycznej, a mam niską ocenę. Dlaczego?
BIK każdą nieterminową spłatę przetwarza przez okres trzech lat. W pierwszym roku – punktacja jest mocno zaniżona, w drugim, mniej, w trzecim jeszcze mniej, ale dopiero w czwartym roku opóźnienie nie ma wpływu na punktację.

Zanim pójdziemy dalej – chciałbym jedną rzecz sprostować. Otóż – pojawiły się głosy, że informacje tutaj zawarte nie odzwierciedlają w 100% rzeczywistości. Chciałbym do tego się odnieść po krótce, gdyż to nie jest tak. Sporo rzeczy ‚spłaszczyłem’, lub pokazałem tylko częściowo, aby były jasne i czytelne dla przeciętnego ‚Kowalskiego’, który nigdy nie miał z tą tematyką styczności i głowa mu puchnie od samego myślenia o tym. Oczywiście informacje ‚dla bardziej wymagających’ również się pojawią, ale to dopiero później. Na razie chcę, abyście mieli ogólny pogląd na sprawę i w razie potrzeby – abyście mogli podjąć już swoje pierwsze, samodzielne działania.

MIG-BR

Składam wniosek o kredyt. Jak będę weryfikowany?

Banki stosują kilka metod weryfikacji klienta. Wszystko zależy od wnioskowanej kwoty, wyników weryfikacji w poprzedniej instytucji, oraz humoru analityka w chwili rozpatrywania wniosku. Są pewne żelazne zasady, i kilka opcji pobocznych:

– W pierwszej kolejności banki ZAWSZE sprawdzają bazę MIG-BR. Krótko ją opisałem w części pierwszej, teraz pora na opis szerszy.
Baza MIG-BR (Międzybankowa Informacja Gospodarcza – Bankowy Rejestr) to instytucja należąca do Związku Banków Polskich. Trafiają tutaj informacje o zadłużeniach wobec banków niewynikających z kredytów. Takim najlepszym przykładem jest konto bez debetu, czy kredytu w koncie. Mamy konto, które ma saldo 0 zł i nie wpływa na nie wynagrodzenie. Bank jednocześnie nalicza opłaty za korzystanie z konta, czy karty i robi nam się saldo ujemne. Taka informacja trafia właśnie do bazy MIG-BR.

Jak to działa? Jedną z żelaznych zasad jest: jakikolwiek wpis w bazie MIG-BR powoduje natychmiastowe odrzucenie wniosku. Tutaj nie ma znaczenia, czy opóźnienie wynosi jeden dzień, rok, czy jest już spłacone. Dopóki informacja widnieje w MIG’u – o kredycie możemy zapomnieć.

[EDIT] Bardzo słusznie, jeden z czytelników, zwrócił mi uwagę na pewien szczegół, który pominąłem w tym artykule. Otóż – jeśli mamy jakiś wpis w MIG-BR – na 99% nie otrzymamy takiej informacji w banku, który odmówił nam udzielenia kredytu. Tutaj jest trochę problem, bo trzeba udać się do ZBP ‚na czuja’ i sprawdzić. Banki często, nawet po wezwaniu do pisemnego uzasadnienia odmowy, odpisują w takim stylu: „Bardzo nam przykro, jednak zgodnie z zasadami udzielania kredytów przyjętymi przez bank – nie może się Pan/Pani ubiegać o kredyt w naszym banku”. Czyli nadal nie wiecie nic, ale odpowiedź została udzielona…

Co zrobić? Przede wszystkim udać się do siedziby ZBP (w tym MIG-BR i BIK S.A.) do Warszawy na ul. Postępu 17A. Można też załatwić sprawę listownie (tel. (22) 310 40 80). Składamy wniosek o udostępnienie informacji o naszej osobie.

Raport można pobrać raz na pół roku za darmo. Oczywiście można częściej, ale kosztuje to 10 zł/sztuka.

Siedzi tam specyficzna, ale miła pani, z którą można sobie wszystko załatwić. Potrzebny jest dowód osobisty.

Mając już taki wydruk – idziemy do banku, który nas tam wpisał i regulujemy zaległości. W raporcie są trzy daty: wpisania, spłaty i wykreślenia. Uprzedzam, że data wykreślenia nie jest równoznaczna z usunięciem wpisu – to może potrwać do siedmiu dni od daty wykreślenia. Banki z reguły nie robią problemu z wykreśleniem takich danych, jeśli zobowiązanie jest w pełni uregulowane i wystąpi się z pismem w tonie prośby, a nie żądania.

Ustawowo ta kwestia nie jest uregulowana, jedynie ZBP wewnętrznym porozumieniem przetwarza te dane do 5-ciu lat od spłaty zobowiązania. I niestety mają do tego prawo.

Wpis, który uniemożliwia nam wzięcie kredytu/pożyczki czy nawet telefonu komórkowego.

Wpis, który uniemożliwia nam wzięcie kredytu/pożyczki czy nawet telefonu komórkowego.

Po wyczyszczeniu MIG’u – idziemy do nich raz jeszcze, żeby się upewnić, iż raport jest faktycznie pusty.

Raport, który pokazuje, że nie mamy żadnych wpisów i drogą do dalszej współpracy jest otwarta.

Raport, który pokazuje, że nie mamy żadnych wpisów i drogą do dalszej współpracy jest otwarta.

MIG, BIK, BIG, KRD itd. czyli jak nie zwariować w gąszczu dziwnych instytucji i co jest do czego.

Zacznijmy po kolei:
– KRD (Krajowy Rejestr Długów) – instytucja, która zbiera i udostępnia na żądanie informacje o zadłużeniach, nieterminowych zobowiązaniach niekredytowych (co nie znaczy, że niespłacony kredyt się tu nie znajdzie – o tym później).
– BIK (Biuro Informacji Kredytowej S.A.) – instytucja zbierająca dane o zobowiązaniach kredytowych takich, jak: karty kredytowe, pożyczki, kredyty, debety w koncie.
– BIG InfoMonitor (Biuro Informacji Gospodarczej) – instytucja posiadająca dane o zobowiązaniach kredytowych i niekredytowych osób fizycznych i przedsiębiorstw
– MIG BR (Międzybankowa Informacja Gospodarcza – Bankowy Rejestr) – instytucja zbierająca dane o zobowiązaniach niekredytowych wobec banków (np. ujemne saldo rachunku).

BIK i MIG należą do ZBP (Związek Banków Polskich). Nie ma sposobu na modyfikację danych w BIG – są one pobierane z różnych źródeł i są aktualizowane automatycznie.

Powyżej wymieniłem cztery najważniejsze instytucje, które zajmują się przetwarzaniem danych o zobowiązaniach. W tych instytucjach jesteśmy weryfikowani podczas dokonywania oceny ryzyka kredytowego przez banki, jak również przez operatorów kablówki, telefonii komórkowej etc.

Jeśli chodzi o KRD – zobowiązanie wynikające z kredytu może się tam pojawić TYLKO, gdy zadłużenie wchodzi na etap windykacji komorniczej (po wystawieniu sądowego nakazu zapłaty).

W następnych częściach – opis jak przebiega weryfikacja potencjalnego klienta banku.

Powitanie raz jeszcze

Większość z Was miała w życiu, lub ma jakieś zobowiązanie. Niejednokrotnie zdarzyło się Wam jakieś potknięcie. Spóźniliście się o dwa dni z zapłatą rachunku za telefon, albo światło, lub w spłacaniu karty kredytowej, bo byliście na urlopie, czy też nie zapłaciliście mandatu.

Ta strona jest poświęcona wszelakim opóźnieniom w spłacaniu zobowiązań, czym to grozi i jak się tego pozbyć.

Będę dodawał kolejne informacje w formie artykułów, aby każdy mógł skorzystać z wiedzy zebranej przeze mnie w czasie walki z historią kredytową.

Zapraszam!

Historia Kredytowa – trochę ‚inna’ strona finansów

Witajcie,

Początkowo założyłem stronę na Facebook’u i tam publikowałem zebrane mądrości na temat historii kredytowej i tego, co z nią zrobić. Jednak Facebook nie jest dobrym miejscem na tego typu teksty, dlatego postanowiłem przenieść stronę tutaj – na WordPress. Myślę, że strona będzie bardziej przyjazna i czytelna w formie blogu, niż zwykłej, smutnej strony na Facebooku.

Oczywiście wszystkie posty będą synchronizowane z Facebookiem, więc nie musicie się obawiać, że coś przeoczycie 🙂 Posty napisane dotychczas na Facebooku – przeniosę tutaj, także nie denerwujcie się, jeśli jeszcze raz zobaczycie to samo, co już czytaliście. Dziękuję za wyrozumiałość 🙂

Gorąco pozdrawiam i zapraszam!